X-Frame-Options: SAMEORIGIN LEDy pod pełną kontrolą | Andrychów

LEDy pod pełną kontrolą

Kiedy zobaczysz uszkodzoną lub nieświecącą lampę na ulicy, nie musisz dzwonić do urzędu – tam już o tym wiedzą i zapewne ekipa remontowa jest już w drodze. To zaleta nowego systemu oświetlenia, który nie tylko daje 50-procentowe oszczędności w zużyciu energii, ale jest pod stałą i pełną kontrolą.

Zacznijmy od tego, że dzięki Programowi SOWA Andrychów dostał z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska ponad trzy miliony złotych na wymianę oświetlenia w całej gminie. Inwestycja, czyli wymiana 2634 lamp sodowych na nowoczesne typu LED kosztuje 7,7 mln zł. Zatem połowa kosztów to kredyt, który spłacony będzie z oszczędności, a te mają sięgać w skali roku nawet 800 tys. zł. Dziś Andrychów płaci co roku za uliczne oświetlenie ok. 1,5 mln zł.

Przetarg na tę inwestycję wygrała warszawska firma ECM Energia S.A. Do dziś wymieniono ponad 85 proc. punktów świetlnych, więc jesienne wieczory będą już oświetlane „ledami”. Ten oszczędny typ oświetlenia ma jeszcze jedną zaletę, bardzo nowoczesną – jest nią inteligentny system sterowania. Dzięki loksomierzom sam dobiera czas i moc oświetlenia, w zależności od pory doby i warunków atmosferycznych. Gdy zrobi się zbyt ciemno, automatycznie włącza lampy.

W kilku, rozrzuconych po gminie miejscach umieszczonych jest sześć stacji bazowych, które zbierają dane z całej sieci i odsyłają je przez GPS do punktu sterowania w urzędzie. Tam, w Wydziale Inwestycji i Drogownictwa na jednym komputerze można sprawdzić cały system: które lapy świecą i z jaką mocą, ile pobierają energii, czy nie są uszkodzone, a do tego znacznie więcej danych technicznych, niekiedy bardzo specjalistycznych. Jednak dzięki systemowi TELENSA PLANet – bo tak nazywa się program – wszystko jest po pełną kontrolą. A takie inteligentne sterowanie to warunek podstawowy przy planie oszczędności.
– Za dwa, trzy miesiące, gdy już przetestujemy system w praktyce, będziemy mogli policzyć bardzo dokładnie, jakie są koszty oświetlenia i porównać je z poprzednimi – mówi Jerzy Dwojak, inspektor z Wydziału Inwestycji i Drogownictwa UM. To na jego biurku stoi komputer, w którym pan Jerzy może sprawdzić dokładnie każdą z 2634 lamp. Można np. zza biurka ją ściemnić lub rozjaśnić w zakresie 20-100 procent. Dziś lampy świecą nocą w zaledwie 70 proc. mocy i to wystarcza.
Na koniec trzeba dodać, że wspomniana ilość wymienionych lamp w ramach SOWY, to nie wszystko. W Andrychowie ogółem jest ponad 3600 punktów świetlnych w tym np. 900 lamp parkowych, a te będą wymieniane w następnych latach. Nie wymieniono też nowych lamp np. na ul. Przemysłowej, bo byłoby to marnotrawstwo, zainstalowano je trzy lata temu. „Ledów” nie ma też w Rynku i ścisłym centrum, bo są tutaj lampy innego typu i to też będzie wymagało innego przygotowania, ale i na rynkowe latarnie przyjdzie czas.

2 (38)

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie. Więcej informacji .....

Zamknij