Pałac w ręce Bobrowskich

11 września w Andrychowie gościli spadkobiercy rodziny Bobrowskich. Rozmawiali z władzami Gminy Andrychów o sposobie przejęcia pałacu, czyli nieruchomości, którą zwrócił im Skarb Państwa, Mówiono także o kształcie umowy dzierżawy obiektu przez gminę, zanim dojdzie do planowanego zakupy pałacu.

Pałac Bobrowskich 3
Spadkobierców reprezentowali (wg. kolejności na fotografii) państwo: Róża Wyganowska, Stefan Wyganowski, Wanda Olszowska i Grzegorz Bobrowski.
Gminę Andrychów reprezentowali: burmistrz Tomasz Żak i jego zastępca Mirosław Wasztyl, a ponadto Barbara Krzyżak z Wydziału Nieruchomości, Grzegorz Góra kierownik Zakładu Obsługi Mienia Komunalnego oraz kilku urzędników.
Przypomnijmy w skrócie, że po kilkuletnich staraniach i procesach Skarb Państwa zwrócił Bobrowskim ich andrychowską, rodzinną siedzibę.
Ostatecznie decyzja zapadła już dawno, ale dopiero od 9 czerwca tego roku spadkobierców Bobrowskich wpisano jako właścicieli do ksiąg wieczystych. Tym samym to oni stali się formalnymi właścicielami obiektu. Do teraz jednak pałac jest w użytkowaniu Gminy Andrychów. Mieszczą się tam: siedziba Towarzystwa Miłośników Andrychowa, część CKiW oraz siedziby dwóch firm. Nadszedł jednak czas przekazania pałacu w ręce Bobrowskich. Poza tym gmina płaci za niego podatki od nieruchomości (ponad 8 tys. zł rocznie) i ubezpiecza pałac.
Dziś burmistrz Andrychowa przekazał spadkobiercom projekt protokołu zdawczo-odbiorczego. Kiedy Bobrowscy zapoznają się z nim i go zaakceptują, dojdzie do formalnego przekazania nieruchomości, ale musi się to odbyć w obecności przedstawiciela Skarbu Państwa. Będzie nim sam starosta lub wyznaczona przez niego osoba.  Prawdopodobnie dojdzie do tego w październiku.
Na tym samym, dzisiejszym spotkaniu spadkobiercy dostali do zaakceptowania propozycję dzierżawy przez gminę pałacu. Chodzi o to, że Bobrowscy nie mają w tej chwili możliwości administrowania tym obiektem, a poza tym trzeba zapewnić funkcjonowanie instytucjom i formom w nim działającym. Ktoś musi też ponosić koszty podatków i składek ubezpieczeniowych.
Wszystko to jednak rozwiązania tymczasowe, bo jak wiadomo, od dawna trwają negocjacje w sprawie odkupienia przez Gminę Andrychów pałacu.  Mowa jest o cenie w granicach 4,2 mln zł. Aby do tego doszło, konieczne są jednak różne uwarunkowania. Najpierw wolę taką muszą wyrazić radni w formie uchwały. Ponieważ obiekt podlega konserwatorskiej ochronie, są też warunki do spełnienia postawione przez wojewódzkiego konserwatora zabytków  – np. plany przedprojektowe i określenie funkcji i przeznaczenia obiektu (o tym wypowiedzieli się m.in. andrychowianie w ankiecie), albo badania archeologiczne . Potem trzeba zrobić projekt finansowania remontu pałacu, a mowa jest o sumie ok. 20 mln zł. 85 procent tej sumy trzeba zdobyć z funduszy zewnętrznych, unijnych. Uzgodnić też trzeba stan prawny kilku działek, o łącznej powierzchni 704 m kw. Takich uwarunkowań jest cała lista, więc zapewne nie tak szybko podpisana zostanie umowa kupna. Następne spotkanie ze spadkobiercami zaplanowano na październik.

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie. Więcej informacji .....

Zamknij