logoCentrum Kultury i Wypoczynku
w Andrychowie

Wokół sceny, czyli mnóstwo dodatkowych atrakcji

Jak powszechnie wiadomo, Dni Andrychowa to nie tylko koncerty i prezentacje artystyczne.
Co roku organizatorzy przygotowują dla nas atrakcje dodatkowe. W tym roku było ich szczególnie dużo.

Chyba największą była... słoneczna pogoda, która sprawiła, że znajdujący się nieopodal stadionu miejskiego Zespół Basenów Otwartych w piątek i sobotę odwiedziło kilka tysięcy osób. Choć ta atrakcja nie znalazła się w oficjalnym programie Dni Andrychowa, to jednak nie możemy jej pominąć. Wszakże na Dni zaprosił burmistrz i Rada Miejska Andrychowa. A nowy andrychowski basen powstał właśnie z inicjatywy obecnego burmistrza i Rady Miejskiej.  

Przenieśmy się na parking naprzeciwko basenu. Obok stoisk gastronomicznych, swoje miejsce znalazł tutaj park rozrywki dla dzieci.

I wróćmy na stadion miejski. Jedną z sobotnich atrakcji była „Wioska indiańska”. Życie Indian Ameryki Północnej mogliśmy poznać dzięki Lidii i Maciejowi Włodarczykom. W Szczyrzycu założyli oni wioskę indiańską. Do Andrychowa przywieźli jej cząstkę. Goście Dni Andrychowa mogli m.in.: obejrzeć w pełni wyposażone tipi, oryginalne stroje indiańskie,  wysłuchać opowieści o Indianach Ameryki Północnej, poznać gry i zabawy indiańskie.

Zainteresowanych kulturą ludności autochtonicznej Ameryki Północnej odsyłamy na stronę www.wioskaindianska.pl a sami przechodzimy do kolejnej propozycji przygotowanej na Dni Andrychowa, czyli...

... lotów balonem na uwięzi.

Przygotowanie balonu do lotu zajmuje trochę czasu. Był więc i czas na zastanowienie się, czy człowiek chce zaryzykować...

Tych, którzy odpowiedzieli: tak, było całkiem sporo. Na całe szczęście członkowie klubu działającego przy firmie „Roleski” do dyspozycji andrychowian byli i w sobotę i w niedzielę.

Pierwszy raz udanie balonem w niebo wznieśli się bracia Montgolfier, którzy na balonie własnej konstrukcji oderwali się od ziemi w 1783 r. Na oczach zdumionych Paryżan, przelecieli 2336 m, unosząc się na wysokość około 1,8 km.

12 czerwca 2010r. pierwszymi andrychowianami, którzy wnieśli się w powietrze byli ci dwa młodzi mężczyźni:)

Jako, że w naszym przypadku mówimy o locie balonem na uwięzi, chłopcy wznieśli się na przepisową wysokość 30 metrów. Ich lot trwał kilka minut.

Po pierwszych śmiałkach, z szansy na zaspokojenie ciekawości/przeżycie przygody/przełamanie własnych lęków skorzystali kolejni andrychowianie.

W niedzielę, kiedy jedni korzystali z XIX-wiecznego wynalazku, inni patrzyli w przeszłość, poznając blaski i cienie życia w średniowieczu.

Taki widok musi cieszyć każdego historyka:) Pokaz walk rycerskich spotkał się z ogromnym zainteresowaniem.

Z racji pewnej rocznicy obchodzonej w tym roku, na tym wydarzeniu zatrzymajmy się nieco dłużej.

Przybyli do Andrychowa członkowie Niezależnej Formacji Rycerskiej „Dwa Miecze” ze Szczytna (widać miejsce zamieszkania zobowiązuje) przedstawili rekonstrukcję walki, którą król Władysław Jagiełło miał stoczyć pod Grunwaldem z wielkim mistrzem zakonu krzyżackiego Ulrichem von Jungingenem. W rzeczywistości wielki mistrz poległ od ciosu jednego z członków oddziału walczącego po polskiej stronie (według większości przekazów miał to być przedchorągwiowy królewskiej chorągwi nadwornej Mszczuj ze Skrzyna). W Andrychowie zginął od ciosu samego W. Jagiełły.

Formacja Rycerska „Dwa Miecze” pokazała nam jak onegdaj walczyli nie tylko władcy, ale także rycerze i giermkowie. Dla andrychowian przygotowała także pokazy broni średniowiecznej, narzędzi tortur tak często w średniowieczu stosowanych, ale i prezentację bicia monet.

Za blisko godzinny pokaz członkowie formacji „Dwa miecze” zebrali gromkie brawa.

Loty balonem, pokazy walk rycerskich – to niezwykle mocne przeżycia.
Może więc wróćmy do kultury?

Jak co roku, Dniom Andrychowa towarzyszyła wystawa prac członków Grupy Twórców „My” z Andrychowa.

Nie mogło także zabraknąć stoiska pań ze Stowarzyszenia Gospodyń Wiejskich w Andrychowie, które m.in. częstowały swojskimi smakołykami.

Na koniec warto dodać, że na samym stadionie i w jego pobliżu swoje miejsce znalazły stoiska komercyjne. Można było zakupić przeróżne gadżety, można też było posłuchać nieco innej muzyki, niż ta prezentowana na scenie. Czyli dla każdego coś miłego...

 

Anna Szlagor


 

Centrum Kultury i Wypoczynku w Andrychowie (C) 2010