Ze stawu na pokrycie składowiska

16 stycznia zaczęło się usuwanie mułu z dna osuszonego stawu. Trafi na pokrycie rekultywowanego składowiska odpadów.Andrychowski staw w parku miejskim został opróżniony 16 listopada ubiegłego roku. Jednak zaraz po spuszczeniu wody i odłowieniu ryb nie można było wywozić grubej warstwy szlamu z dna. Niezwykle mokry muł zapaskudziłby pół miasta podczas transportu. – Dlatego – jak mówi Jerzy Wojewodzic z Zakładu Gospodarki Komunalnej – trzeba było odczekać, aż dno stawu obeschnie. Do tego obecna mroźna pora tym bardziej wiąże wydobywany szlam. Transport będzie łatwiejszy i nie zanieczyści ulic.Czyszczenie dna potrwa co najmniej dwa tygodnie, bo trzeba wywieść od 500 do 1000 kubików materiału z dna. Ile dokładnie tego będzie, trudno na razie oszacować, bo na tym etapie nie sposób nawet obliczyć grubości tej warstwy, a do tego dno jest nierówne i staw ma sporo zagłębień.Muł z dna stawu to żyzny materiał, więc trafi na rekultywowane składowisko przy Białej Drodze. Andrychowskie wysypisko od kilku lat jest już nieczynne, a teraz zaczęła się jego praktyczne likwidowanie. Wiąże się to z układaniem odpowiednich warstw i profilowaniem zbocza, bo w tym miejscu ma powstać gminna farma fotowoltaiczna – będzie zasilać miejskie oświetlenie ulic. Ostatnią warstwą, właśnie tą najżyźniejszą będzie muł ze stawu. Jak powiedział nam Jerzy Wojewodzic, te prace zakończą się późna wiosną.

Źródło: Ze stawu na pokrycie składowiska – Nowiny Andrychowskie

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie. Więcej informacji .....

Zamknij